Dołącz do czytelników
Brak wyników

Good practices

3 marca 2021

NR 5 (Styczeń 2021)

Wizualny storytelling w social mediach

39

Budowanie marki i praca nad wizerunkiem klienta to tworzenie i prowadzenie całościowej narracji, nie tylko werbalnej, ale również – a może przede wszystkim – wizualnej. W świecie piktogramów, emotikonek i postów obecnych w social mediach takie stwierdzenie wydaje się banalne, ale czy rzeczywiście wiesz, z czym to wszystko się wiąże i jak przekonać do tego klienta?

Dawno minęły już czasy, kiedy klientom trzeba było tłumaczyć, dlaczego obecność w mediach społecznościowych jest istotna. Teraz każdy wie, że do utrzymania stałej relacji z odbiorcami niezbędne jest posiadanie konta przynajmniej na Facebooku i Instagramie. Niestety, z pomysłami na prowadzenie takich kont jest znacznie gorzej. Część firm decyduje się na bombardowanie swoich fanów ofertą sprzedażową, bardziej świadome marki od czasu do czasu ogłaszają konkursy lub specjalne promocje, które mają napędzić sprzedaż.

POLECAMY

Od strony graficznej bardzo często sprowadza się to do obrandowania postów, tj. stworzenia szablonu z charakterystycznym „mazem”, „falką” lub czymś, co ma spajać wizualny przekaz. Czy taki zabieg jest zły? Z pewnością nie, ale bez wątpienia nie jest to działanie wystarczające.

Paradoksalnie, komunikacja wizualna dzięki nacechowaniu emocjami potrafi być bardziej skuteczna niż umieszczenie większego logotypu. Spójny charakter zdjęć pozwala bowiem odbiorcom bardzo szybko i intuicyjnie wyłapać nowy post i bezbłędnie dopasować go do odpowiedniej marki.

O czym jest Twoja opowieść?

Schody zaczynają się w momencie, w którym cały content budowany jest właśnie w sposób opisany powyżej, a algorytmy w mediach społecznościowych nie pozwalają już na bezkarne rozprzestrzenianie grafiki przeładowanej tekstem. Ba! Wyłapują nawet wizualizacje produktowe, aby proponować wykupienie reklamy. Naturalnie nie da się uniknąć płatnej promocji, zwłaszcza jeśli zależy Ci na stałym zwiększaniu zasięgów. Czego jednak oczekuje odbiorca? Czy tylko informacji o nowej promocji, o kolejnym produkcie z oferty? Czy jesteś w stanie to zdefiniować?

Teoretycy reklamy od lat podkreślają, że kluczowym elementem jest pewna obietnica – może ona dotyczyć luksusu, niezawodności, rzetelnej usługi lub czegokolwiek innego, co tylko chcesz podkreślić i zaakcentować, a z czym docelowy odbiorca zechce się identyfikować.

Co więcej, taka identyfikacja często sięga głębiej – do historii, która stoi za każdym produktem. Z czystej ciekawości odbiorcy chętnie zobaczą, jak powstaje ich ulubiona rzecz, kto ją projektuje, kim są i czym interesują się ludzie w zespole. Krótko mówiąc, uchylenie rąbka tajemnicy pozwala na wzmocnienie więzi z odbiorcami, ponieważ dopuszcza ich do pewnej poufałości.

Mistrzyniami w tej dziedzinie okazały się swego czasu blogerki i influencerki modowe, które precyzyjnie planują, do której sfery swojego życia – również prywatnego – mogą zaprosić swoich widzów. Co ciekawe, treści przez nie publikowane, zwłaszcza na Instagramie, opierają się wyłącznie na zdjęciach. Klimat, który uzyskują, jest wynikiem przemyślanej budowy tzw. feedu, na który składa się nie tylko profesjonalnie wykonane zdjęcie, ale sama kompozycja i kolory użytych filtrów.

Rys. 1. Przykładowy feed na Instagramie

W graficznej obróbce z pomocą przychodzą gotowe ustawienia np. programu Lightroom, który dostępny jest również na urządzenia mobilne. Jeśli szablonowe rozwiązania są niewystarczające dla Twojego klienta, każdy grafik bez problemu powinien poradzić sobie ze zdefiniowaniem unikatowych ustawień dopasowanych do realizowanej komunikacji.

Paradoksalnie, komunikacja wizualna dzięki nacechowaniu emocjami potrafi być bardziej skuteczna niż zamieszczenie większego logotypu. Spójny charakter zdjęć pozwala bowiem odbiorcom bardzo szybko i intuicyjnie wyłapać nowy post i bezbłędnie dopasować go do odpowiedniej marki.

Z założenia dobrze zaprojektowany system identyfikacji wizualnej (SIW) otwiera furtkę do dalszej pracy z marką i produktami klienta.

Przekaz graficzny nie może być oderwany od całościowej strategii. Zlecanie grafikowi pojedynczych elementów może się bowiem skończyć tym, że posty na Instagramie czy Facebooku w ogóle nie będą korespondowały z charakterem marki ani z celem prowadzonych działań. Pozwól grafikowi poznać klientów swojego klienta.

Key visual – a na co to komu?

W storytellingu emocje są elementem nie do przecenienia i to od nich należy wyjść, projektując skuteczną komunikację. Nie ma znaczenia, czy masz do czynienia z kancelarią podatkową, producentem suplementów diety czy też lokalną winiarnią. Każdy z tych podmiotów może pokusić się o specyficzną dla siebie komunikację wizualną uzależnioną od merytorycznej zawartości i klimatu, który chce tworzyć wokół siebie. Z założenia dobrze zaprojektowany system identyfikacji wizualnej (SIW) otwiera furtkę do dalszej pracy z marką i produktami klienta. Jednak jeśli to nie my pracowaliśmy nad logotypem ani księgą znaku, może się okazać, że przy pracy nad nową kampanią/strategią komunikacyjną będzie potrzeby tzw. key visual. Z graficznego punktu widzenia kluczowe są:

Zdefiniowanie klimatu i dobór kolorów

Połączenie kolorystyki z klimatem wcale nie jest przypadkowe. W zależności od branży i oferowanych produktów (lub usług) poprzez kolor możesz zaprojektować emocje, które będą im towarzyszyć. Jeśli np. chcesz zaakcentować profesjonalizm i biznesowe zaufanie, skorzystaj z ciemnych wariantów koloru niebieskiego lub wręcz granatu, które reprezentują spójność, wiedzę i zrozumienie. Brązy połączone z ciemnym tłem (np. przyciemnionym zdjęciem) podkreślą prestiż i klasyczną elegancję. Jeśli jednak zależy Ci na pokazaniu witalności i energii, zwróć uwagę na odcienie żółci. Generalnie, ciepłe kolory wiążą się z radością i żywotnością, natomiast barwy zimne dają wrażenie spokoju i ukojenia. Bez względu na to, czy zdecydujemy się na klimat retro czy nowoczesny minimalizm, paleta, którą wypracujemy, powinna być wiążąca dla całej komunikacji.

Rys. 2. Koło barw

Zaplanowanie sposobu prezentowania zdjęć (w tym zdjęć produktowych)

Nie trzeba chyba przypominać, że warto pracować na własnych, dedykowanych zdjęciach. W takim przypadku masz pełen wpływ na kompozycję, a często na sam przebieg sesji zdjęciowej. Z wyprzedzeniem wiesz, do czego fotografie te będą używane. Czasami warto zrobić zdjęcie, w którym znacznie więcej miejsca zajmuje tło, a czasami skupić się na jakimś detalu i wykonać zdjęcia makro. Wybrane kadry trafią nie tylko do mediów społecznościowych i będzie można nałożyć na nie tekst. Ważne, żeby wytłumaczyć fotografowi, jaki efekt chcesz uzyskać. W niektórych sytuacjach – zwłaszcza kiedy wiąże się to z pracą z modelami – sugeruję tworzenie tzw. concept artów. Ułatwią one zaaranżowanie przestrzeni i unaocznią Twój zamysł. Prawidłowy przepływ informacji ułatwi też postprodukcję i umożliwi skorzystanie z zaplanowanych filtrów, a czasami nawet wykorzystanie kolorystycznych akcentów jako obiektów jeszcze na etapie samej sesji. Jeśli zaś musisz pracować na zdjęciach licencjonowanych, to warto, żebyś rozejrzał się za całościowymi sesjami. W ten sposób już na wstępie materiał będzie miał spójny charakter, a dołożenie do niego kolejnych elementów kolorystycznych...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy