„Dokonaliśmy transformacji”, czyli o tym jak stać się liderem w branży

Wywiad

Tomasz Alberski – Managing Partner Grupy Komunikacja Plus. Założyciel i prezes agencji Public Relations Komunikacja+ PR. 
Ma kilkunastoletnie doświadczenie w branży PR. Jest ekspertem w obszarach komunikacji korporacyjnej, public affairs i komunikacji kryzysowej. Odpowiada za doradztwo strategiczne dla kluczowych klientów agencji, a także za jej rozwój biznesowy. Były doradca Prezesa Rady Ministrów.

Trudno chyba znaleźć branżę, której w jakimś stopniu nie dotknęły konsekwencje pandemii. Jak wpłynęła ona na rynek usług PR?
Z jednej strony można by spodziewać się wzmożonych działań PR-owych firm i marek, w związku z szeregiem problemów, wynikających z pandemii. Z drugiej zaś – w obliczu niewiadomej, jaką niósł lockdown, pojawiła się chęć szukania oszczędności. Na rynku wygrywają jednak ci, którzy potrafią myśleć i planować dalekosiężnie, kiedy rozsądek przeważa nad doraźnymi emocjami. Dojrzałość i zachowanie zimnej krwi, okazały się w przypadku wielu firm, a u naszych klientów – kluczowe. Z punktu widzenia samej branży PR miniony rok, ale też obecny, to nade wszystko czas ogromnych zmian. „Zmiana” albo „transformacja” mogłaby być słowem kluczem, jeśli chodzi o stan rynku naszych usług. Przeważająca część naszych klientów poradziła sobie w tym czasie bardzo dobrze, a my, jako agencje, ich w tym wyjątkowym okresie wspieraliśmy i wspieramy.
Na czym ta zmiana polegała?
Na przekształceniu modelu pracy – to po pierwsze. Po drugie, na nowych potrzebach naszych partnerów biznesowych, związanych z wykorzystaniem narzędzi i rozwiązań znoszących bariery związane z pandemią. Ciężar komunikacji przeniósł się do digitalu. Mieliśmy wysyp wydarzeń online, a później również tych w modelu hybrydowym. Wzrosła waga kampanii komunikacyjnych, w których liczył się odpowiedni zasięg i efekt w postaci konkretnego poziomu konwersji, czyli oczekiwanych działań ze strony odbiorcy. Ale co najważniejsze: w tym szczególnym czasie zmiany, wzrosła nasza rola jako doradców, którzy rozumieją rynek komunikacji i pomagają się na nim na nowo odnaleźć. Po stronie klientów na znaczeniu nabierali jeszcze bardziej liderzy, wspierający pracowników w okresie niepewności, wykazywali się empatią wobec otoczenia i wskazywali kierunek zmian w branży. Wzrosła też rola komunikacji eksperckiej. W kontekście globalnym natomiast mówi się o ogromnym rozwoju szeroko pojętego e-handlu i komunikacji konsumenckiej. Rzeczywiście e-commerce odnotował duże wzrosty. Okazało się, że te podmioty, które w handlu koncertowały się wcześniej głównie na kanałach tradycyjnych, teraz muszą szybko nadrobić zaległości, inwestując rozwiązania w kanałach sprzedaży online i komunikacji brandowej wspierającej ruch w internecie. W naszym przypadku obie zmiany, sposobu pracy i handlu oraz szerszego wykorzystania narzędzi digitalowych stworzyły nowe szanse na rozwój biznesu.
Czy Grupa Komunikacja Plus musiała z dnia na dzień wdrożyć nowe narzędzia i uczyć się ich „na żywym organizmie”?
Na szczęście nigdy nie byliśmy technologicznymi ignorantami. Rzecz jasna nikt na taką skalę jak dziś nie wykorzystywał w komunikacji PR potencjału dostępnych narzędzi digitalowych. Niemniej większość z nich była nam już dobrze znana, bo korzystaliśmy z nich jeszcze przed pandemią, lecz oczywiście nie w tak szerokim zakresie jak obecnie. Krótko mówiąc, nie była to żadna terra incognita, dzięki czemu mogliśmy wspierać naszych klientów w efektywnych wdrożeniach narzędzi i kontynuować partnerstwo również w obszarze online.
Ale zmiana, jak się wydaje, dotyczyła także tego, co branża PR oferuje rynkowi – pojawił się przecież popyt na usługi nowe albo też mocno zmienione.
To prawda, każdej zmianie towarzyszą potencjalne zagrożenia. To zaś dla agencji PR oznacza potrzebę wypracowania nowych produktów i usług zapobiegających kryzysom nowego rodzaju. Wyobraźmy sobie już tylko przeniesienie przez firmę zasobów z biura do domów pracowników oraz ogrom procedur, z którymi to się wiąże. O problemy nietrudno. Komunikacja kryzysowa nowego rodzaju, dostosowana i do pandemicznych warunków działania naszych klientów i rosnącej cyfryzacji, to jeden z obszarów, które w tym czasie 
uległy transformacji. Ale chodzi przecież także o inne aktywności agencji PR, jak choćby media relations. Konferencje prasowe zastępowane były, w jeszcze większym niż dotąd stopniu, innymi działaniami. Wszyscy pamiętamy, jak wielkim powodzeniem cieszyły się transmisje online czy webinary. One zostaną z nami na dłużej, podobnie jak zdobywające popularność nowe formaty contentowe, z podcastami na czele. Pozostaną też większe wymagania w stosunku do partnerów biznesowych. Dlatego, w części PR, postawiliśmy także na rozwój zespołów eksperckich, wyróżniających się silnym osadzeniem w konkretnych specjalizacjach. Byliśmy i jesteśmy partnerem nie tylko egzekucyjnym, ale strategicznym czy doradczym – niezbędnym w tak dynamicznej rzeczywistości. W grupie z kolei postawiliśmy na rozwój kompetencji w obszarze komunikacji konsumenckiej i e-commerce. Co ciekawe i zaskakujące, okres pandemii wzmocnił również rynek pracownika. Znaczenia nabrała komunikacja employer brandingowa wpierająca proces rekrutacji w firmach. Od zawsze mieliśmy w tym obszarze podejście omnichanelowe, które sprawdzało się najbardziej. Niemniej teraz w obszarze EB wzmacniamy kampanie digitalowe, bo tam też wzrasta aktywność pracowników i konsumpcja mediów przez potencjalnych odbiorców naszych działań. Przy planowaniu działań employer brandingowych wykorzystujemy ekonometrię, pozwalającą na efektywną optymalizację komunikacji i budżetów rekrutacyjnych.
Jak wygląda sytuacja w Grupie Komunikacja Plus po kilkunastu miesiącach działania w tych pandemicznych warunkach?
Niezależnie od pandemii na poziomie całej grupy utrzymaliśmy aż 95% wcześniejszych kontraktów, a w przypadku wiodących klientów wręcz rozszerzyliśmy współpracę. Dodatkowo w naszym portfolio pojawiły się nowe, niezwykle ciekawe marki.
Brzmi niewiarygodnie z perspektywy tak trudnych i długich miesięcy…
Za tym sukcesem stoi wiele czynników. Przede wszystkim zadziałało to, o czym wspomniałem – a więc dojrzałość i kompetencje agencji, dzięki czemu potrafiliśmy szybko reagować na nowe potrzeby klientów, a często sami inicjować pewne działania naszych partnerów biznesowych, tak aby zyskiwali przewagę rynkową. Sytuacja win-win.
Rozumiem, że Grupa w pandemii nie zwalniała?
Nie zwalniała tempa rozwoju i nie zwalniała też ludzi. Nie będzie niczym szczególnie odkrywczym stwierdzenie, że największym zasobem dojrzałej i nowoczesnej organizacji są ludzie. Ale to prawda, która jeszcze mocniej sprawdziła się w czasie tych kilkunastu miesięcy. Przez cały pandemiczny okres zachowaliśmy 100% zatrudnienia, a w drugiej połowie 2020 r. zwiększyliśmy je o blisko jedną piątą. Postawiliśmy na wzmocnienie eksperckie w tych obszarach, które wydały nam się najbardziej perspektywiczne i odpowiadające rodzącym się trendom. Dziś zatrudniamy 103 konsultantów, a w 2018 r. było ich 30. To daje pewien obraz tempa rozwoju, które w ostatnich latach notujemy niezależnie od warunków zewnętrznych, a niekiedy i wbrew nim.
Pomówmy zatem o szczegółach dotyczących nowych kompetencji i kierunków rozwoju Grupy.
Ostatnie trzy lata to okres znaczących zmian i ta perspektywa czasowa jest z punktu widzenia naszego biznesu kluczowa. W tym czasie bowiem zwiększyliśmy przychody o 45%. W 2018 r., kiedy funkcjonowaliśmy jeszcze wyłącznie jako agencja PR, przychody netto sięgnęły niespełna...

Ta część serwisu dostępna jest
tylko dla zalogowanych.

Zaloguj się, aby uzyskać dostęp do materiałów.

Nie masz jeszcze dostępu?

Zarejestruj się bezpłatnie i zyskaj dostęp do pełnej
zawartości serwisu.

Przypisy