Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wystąpienia Publiczne

12 sierpnia 2020

NR 3 (Sierpień 2020)

Jak sprytnie wykorzystać przemówienia jako narzędzie PR-owe

61

Większość PR-owców, czy tego chcą, czy nie, prędzej czy później będzie musiała wykorzystać przemówienia w swojej pracy. Czy to oznacza, że absolutnie każdy z nich musi być znakomitym mówcą? Nie. Ale każdemu przyda się odrobina sprytu. I właśnie o sprycie związanym z wystąpieniami publicznymi jest ten artykuł.

Jak sprytnie wykorzystać przemówienia jako narzędzie PR-owe?

Kiedy PR-owcowi przydają się przemówienia? Na tak postawione pytanie większość osób pewnie odpowie, że to właściwie rzecznicy prasowi ich potrzebują na konferencjach prasowych, kiedy na żywo odpowiadają na pytania dziennikarzy. A przecież większość firm rzeczników i konferencji prasowych nie ma, a na pytania mediów można też odpowiadać mailowo.
Czyli przemówienia PR-owcowi nie są potrzebne? Nic bardziej mylnego. Musimy jednak na nie spojrzeć nie jak na narzędzie PR-owe, bo niekoniecznie to PR-owiec musi przemawiać.
Żeby mądrze i skutecznie wykorzystać przemówienia, trzeba się zastanowić, do kogo i w jakim celu chcemy skierować komunikat (nic nowego, wiem), a później poszukać, na jakim evencie uzyskamy pożądany efekt oraz wybrać pracownika, który będzie potrafił ten plan zrealizować. Czyli nie trzeba wspomnianego przemówienia wygłaszać samemu.
Dobrym przykładem może być tutaj współtworzona przeze mnie firma, która zajmuje się produkcją podcastów dla innych podmiotów. Rynek podcastów rozwija się bardzo dynamicznie, ale wciąż wielu ludzi nawet nie zna tego pojęcia. Więc regularnie przemawiamy na różnego rodzaju wydarzeniach, dzięki czemu rośnie świadomość rynku. Czy te przemówienia przekładają się bezpośrednio na liczbę klientów? Rzadko. Czy wzmacniamy markę naszej firmy jako producenta podcastów, który zna się na rzeczy i w razie czego przyjdzie komuś pierwszy do głowy? Jasne! Czy PR przenika się tutaj z marketingiem? Oczywiście i – w zależności od konferencji, tematu oraz celu – szala będzie się przechylać bardziej w jedną lub drugą stronę.
Można też zasponsorować wystąpienie jakiegoś zewnętrznego mówcy na danej konferencji. Czy dla Twojej firmy ważna jest edukacja dzieci i młodzieży? Opłać przyjazd mówcy biznesowego do jakiejś szkoły. Ekologia? Zapłać naukowcom lub działaczom za poprowadzenie webinaru oznakowanego Twoją marką.
Ważne jest to, że przemówień jesteśmy w stanie używać jako narzędzia PR-owego, które będzie wykraczało poza standardowe: „O, fajnie, jak pokażemy się na tym evencie”. Mogą one stać się czymś, co silnie wzmocni naszą markę w oczach konkretnej grupy odbiorców.

POLECAMY

Jak sprytnie uczyć się przemawiania?

Niezależnie od tego, czy jako PR-owiec będziesz występował sam, czy wybierzesz pracowników, którzy to zrobią, umiejętności prezentacyjne ktoś będzie musiał zdobyć. I oczywiście pierwsze dwa źródła, które przychodzą do głowy, to szkolenia i książki. 
Co do tego pierwszego – warto wybierać szkolenia prowadzone przez ludzi, którzy mają praktyczne doświadczenie w przemawianiu (np. na konferencjach), a nie tylko wiedzę zdobywaną na sali szkoleniowej. 
Co do drugiego – na start polecam Współbrzmienie Nancy Duarte oraz Sztukę skutecznego przekazu, czyli przyczepne koncepcje Dana i Chipa Heathów. 
A teraz przejdźmy do tych mniej oczywistych sposobów. TED zakorzenił się w naszych głowach jako konferencja, na której występują jacyś sceniczni bogowie, których umiejętności prezentacyjnych nie da się skopiować. I owszem – kopiować nie warto, ale powinniśmy wiedzieć, że większość osób występujących na TED nie jest wcale takimi świetnymi mówcami. Oni są bardzo dobrze przygotowani, a to już inna sprawa. Każdy przemawiający na TED pracuje  nad swoją wypowiedzią z trenerem wystąpień publicznych – tworzy treść, dostaje feedback, odbywa mnóstwo prób (w tym na głównej scenie konferencji). Można robić to z trenerem albo samemu. Dlatego warto patrzeć na to, jakie techniki wykorzystują najlepsi i próbować adaptować je do swoich potrzeb. Testować oraz dopasowywać je do siebie, ale nie kopiować jeden do jednego. Chodzi mi tu o wszelkie TED Talki, które Cię zachwycają. Nie muszą wcale dotyczyć tematu wystąpień publicznych (choć te też warto obejrzeć). Jeśli nie wiesz, od którego zacząć, zajrzyj na tę listę 25 najpopularniejszych: https://www.ted.com/playlists/171/the_most_popular_talks_of_all
Kolejnym godnym uwagi źródłem wiedzy o przemawianiu są niektóre podcasty. Ja polecam np. podcast „Charyzmatyczny” prowadzony przez Dawida Straszaka. Dawid podszedł do tematu bardzo kompleksowo, bo dobrze wie, że na charyzmę wpływa wiele czynników. I tak oprócz odcinków poświęconych wprost wystąpieniom publicznym, znajdują się także wywiady dotyczące leadershipu, sportu, emisji głosu, emocji i wielu innych tematów.

Ciekawostka

Monika Lewinsky była wyjątkowo zestresowana na TED, przez co do jej wystąpienia prawie nie doszło. Ale poradziła sobie i warto zobaczyć na wideo, jak stopniowo zyskuje coraz większą kontrolę nad swoim przemówieniem.


Istnieje jeszcze jeden sposób, który jest mało oczywisty, a który polecam z całego serca – zajęcia z improwizacji teatralno-komediowych. To coś, co pomaga przede wszystkim w budowaniu pewności siebie i swobody w mówieniu przed ludźmi. Jeśli kojarzysz takie nazwy, jak Improkracja czy Klancyk, to wiesz, o czym piszę. Jeśli nie – zajrzyj na YouTube (https://www.youtube.com/watch?v=zamchyia7YI). W większych polskich miastach nie powinno być problemu ze znalezieniem szkoły improwizacji.

Rys. 1. Podcast Charyzmatyczny kompleksowo podejmuje temat wystąpień, https://www.dawidstraszak.pl/podcast/002_wystepowanie_publiczne_tedx

Jak sprytnie tworzyć slajdy?

Jedną z rzeczy, którą uparcie powtarzam, jest to, że slajdy do prezentowania powinny różnić się od slajdów do wysyłania. Jak to zrobić mądrze, żeby nie tworzyć dwóch kompletnie różnych zestawów materiałów? Jak prezentować minimalistyczne slajdy, a wysyłać plik zawierający cały kontekst. Czary? Nie, wystarczy porządnie nauczyć się korzystania z PowerPointa.
Zaczynamy od tego, że slajdy w normalnym widoku tworzymy w minimalistycznym stylu – tak, aby były tylko wsparciem do tego, co będzie mówił prelegent. Resztę, czyli cały pożądany przez wszystkich kontekst, umieszczamy w widoku notatek. Polecam także eksportować plik jako PDF (Ważne! Podczas eksportu w opcjach należy wybrać Notatki, nie Slajdy), bo niestety w klasycznej prezentacji nasi odbiorcy często nie wiedzą o istnieniu omawianego przez nas widoku.
 Inny sposób na sprytną prezentację to użycie opcji Rejestruj pokaz slajdów na karcie Pokaz slajdów. Dzięki niej mamy możliwość podzielenia się materiałami wraz z całym kontekstem, ale nie w formie pisanej, a dźwiękowej, ponieważ możemy tutaj nagrać swoje wystąpienie. Osoba, która dostanie plik PowerPoint, będzie mogła uruchomić pokaz slajdów zawierający narrację, w którym slajdy zmieniać będą się automatycznie – w takich samych odstępach czasu, w jakich przeklikiwałeś je Ty, nagrywając swoje wystąpienie. Oczywiście ten sposób wymaga mikrofonu, a lepiej nie polegać na tym, który jest wbudowany w laptopie, bo są one najczęściej kiepskiej jakości. Prezentując materiały przed dziennikarzami, również proponuję udostępniać im dostęp do rozszerzonej wersji slajdów.

Rys. 2. Standardowo przygotowany slajd do prezentowania i późniejszego przesłania (trochę przekolorowałem...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy