Pozycjonowanie eksperckie w AI. Dlaczego ChatGPT staje się nowym Google i co to oznacza dla PR?

Otwarty dostęp

Jeszcze do niedawna pytanie „czy jesteś widoczna w Google?” było jednym z najważniejszych w kontekście marki osobistej, eksperckości i działań PR. Dziś to pytanie powoli traci swoją moc. Nie dlatego, że Google przestaje mieć znaczenie, ale dlatego, że przestaje być jedynym miejscem, w którym odbiorcy szukają odpowiedzi. Coraz częściej zamiast wpisywać hasło w wyszukiwarkę, ludzie zaczynają rozmowę. Zadają pytania, doprecyzowują wątpliwości, proszą o kontekst i interpretację. I robią to nie z człowiekiem, ale z narzędziami opartymi o sztuczną inteligencję, na czele z ChatGPT.

Dla młodszego pokolenia to naturalne środowisko zdobywania wiedzy. Nie interesuje ich lista linków ani dziesięć artykułów do przeklikania. Chcą odpowiedzi tu i teraz, podanej prostym językiem, osadzonej w realnym doświadczeniu. Pytają: kto się zna, komu ufać, kogo warto obserwować, kto tłumaczy trudne tematy w zrozumiały sposób. I bardzo często to właśnie AI staje się pierwszym filtrem, przez który przechodzą eksperci, marki osobiste i firmy usługowe. To moment przełomowy dla PR. Bo jeśli do tej pory budowanie wizerunku eksperta opierało się na widoczności w mediach, artykułach i wynikach wyszukiwania, dziś dochodzi kolejna warstwa – obecność w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Jeśli ChatGPT nie „kojarzy” twojego nazwiska z konkretną dziedziną, jeśli nie potrafi sensownie opisać, czym się zajmujesz i w jakim kontekście się pojawiasz, dla części odbiorców po prostu nie istniejesz jako wybór.

POLECAMY

I właśnie dlatego pozycjonowanie eksperckie w AI przestaje być ciekawostką technologiczną, a zaczyna być realnym elementem strategii PR. To nie jest temat „na przyszłość”. To proces, który już się dzieje, często poza świadomością ekspertów, którzy wciąż skupiają się wyłącznie na social mediach lub klasycznym SEO. Tymczasem sztuczna inteligencja już dziś porządkuje wiedzę o tym, kto jest ekspertem, kto się wypowiada, kto ma spójny przekaz, a kto tylko głośno mówi, ale nie zostawia po sobie trwałego śladu. Zrozumienie tej zmiany to pierwszy krok do świadomego budowania widoczności w nowym ekosystemie. Ekosystemie, w którym PR, eksperckość i technologia zaczynają się ze sobą ściśle splatać.

Od wyszukiwarki do rozmowy czyli jak zmienia się zachowanie odbiorców

Młodsze pokolenia coraz rzadziej wpisują krótkie frazy w wyszukiwarkę. Zamiast tego formułują pełne pytania, opisują problemy, proszą o kontekst, porównania i rekomendacje. Nie chcą już listy linków, chcą odpowiedzi. Najlepiej jasnej, osadzonej w realnym doświadczeniu i podanej ludzkim językiem. Właśnie dlatego narzędzia takie jak ChatGPT stają się pierwszym punktem styku z marką eksperta. To tam użytkownik pyta: „kogo warto obserwować w branży…”, „jaki ekspert od PR jest wiarygodny”, „kto tłumaczy trudne tematy w prosty sposób”. I to, czy twoje nazwisko się tam pojawi, nie jest dziełem przypadku. Dla PR oznacza to jedno: widoczność ekspercka przestaje być przypisana wyłącznie do wyszukiwarki. Przenosi się do ekosystemu AI, który działa według innych zasad niż SEO, ale nadal opiera się na zaufaniu, powtarzalności i jakości źródeł.

Czym jest pozycjonowanie eksperckie w AI i czym różni się od klasycznego SEO

Pozycjonowanie eksperckie w AI nie polega na „optymalizacji pod algorytm” w klasycznym rozumieniu. Sztuczna inteligencja nie wyświetla listy stron według pozycji. Ona syntetyzuje wiedzę z wielu źródeł, analizuje kontekst, wiarygodność i spójność przekazu, a następnie formułuje odpowiedź. Jeśli więc AI ma wskazać ciebie jako eksperta, musi wcześniej „nauczyć się”, że nim jesteś. A uczy się tego na podstawie treści, które już funkcjonują w przestrzeni publicznej: artykułów eksperckich, wywiadów, publikacji w mediach, podcastów, opisów bio, cytowań i kontekstu, w jakim pojawia się twoje nazwisko. W przeciwieństwie do klasycznego SEO nie wystarczy tu jeden dobrze zoptymalizowany tekst. Liczy się cała mapa obecności eksperckiej. Spójność narracji. Powtarzalność tematów. Jasne osadzenie w konkretnej dziedzinie. AI nie „zgaduje”, ono agreguje to, co już zostało powiedziane o tobie w sieci.

Dla wielu użytkowników ChatGPT staje się dziś filtrem wiarygodności. Jeśli narzędzie potrafi sensownie opisać daną osobę, wskazać jej specjalizację, przytoczyć kontekst wypowiedzi czy obszary, w których się pojawia – automatycznie rośnie poziom zaufania. To działa podobnie jak PR w Google, ale na głębszym poziomie. Google pokazuje wyniki. ChatGPT interpretuje rzeczywistość. Jeśli w tej interpretacji ciebie nie ma, nie istniejesz jako wybór – nawet jeśli prowadzisz aktywne social media. Z perspektywy działań PR to ogromna zmiana. Oznacza bowiem, że komunikacja przestaje być skierowana wyłącznie do ludzi. Staje się również komunikacją „czytelną” dla systemów AI, które porządkują wiedzę o ekspertach i rekomendują ich innym.

Jak sprawdzić, czy AI „widzi” cię jako eksperta?

Zanim zaczniesz planować nowe publikacje, artykuły czy kampanie PR, warto zatrzymać się na etapie diagnozy. W świecie AI pierwszym krokiem nie jest produkcja treści, ale sprawdzenie, jak wygląda twój aktualny „ślad ekspercki”. Dokładnie tak, jak robi to potencjalny klient – tylko zamiast Google wykorzystując ChatGPT lub inne narzędzia oparte o sztuczną inteligencję. Najprostsza, a jednocześnie najbardziej odkrywcza metoda polega na zadaniu pytań, które realnie pojawiają się w głowach odbiorców. Nie pytaj więc wprost o siebie. Zadaj pytania ogólne, branżowe, problemowe. Zapytaj o ekspertów w twojej dziedzinie, osoby tłumaczące dany temat w przystępny sposób, specjalistów polecanych przy konkretnym wyzwaniu. Właśnie w takich odpowiedziach widać, kto jest „rozpoznany” przez AI jako wiarygodne źródło wiedzy.

Jeśli twoje nazwisko się pojawia, zwróć uwagę na kontekst. Czy AI potrafi jasno określić, czym się zajmujesz? Czy przypisuje ci konkretną specjalizację, czy raczej opisuje cię ogólnikowo? Czy twoja ekspertyza jest osadzona w realnych przykładach, publikacjach, mediach? To bardzo ważne, bo nie chodzi wyłącznie o obecność, ale o jakość tej obecności. Ekspert „widoczny” w AI to ekspert jasno sklasyfikowany, a nie przypadkowo wspomniany.

Znacznie częstszy scenariusz wygląda jednak inaczej. Nazwisko w ogóle się nie pojawia albo pojawia się w sposób chaotyczny, niespójny, bez wyraźnego przypisania do konkretnej dziedziny. To nie oznacza, że nie masz kompetencji. Oznacza jedynie, że twoja wiedza nie została jeszcze wystarczająco mocno zapisana w publicznym obiegu informacji. AI nie ocenia potencjału ani doświadczenia „w głowie”. Analizuje to, co zostało opublikowane, zacytowane, opisane i utrwalone w sieci. Warto też zwrócić uwagę na to, jakie nazwiska pojawiają się zamiast twojego. Często są to osoby, które wcale nie mają większego doświadczenia, ale konsekwentnie publikują artykuły eksperckie, udzielają wywiadów, pojawiają się w podcastach i dbają o spójne bio. To bardzo cenna informacja strategiczna. Pokazuje, że widoczność ekspercka w AI nie jest nagrodą za kompetencje, ale efektem długofalowej, świadomej obecności medialnej.

Taka analiza bywa niewygodna, ale jest absolutnie kluczowa. Dopiero wiedząc, jak AI „widzi” ciebie dziś albo czy w ogóle cię widzi, możesz sensownie zaplanować dalsze działania PR. Bez tego łatwo wpaść w pułapkę tworzenia kolejnych treści, które znowu trafią głównie do social mediów, zamiast budować trwały, ekspercki ślad w ekosystemie, z którego korzysta sztuczna inteligencja.

Rola mediów, artykułów i podcastów w pozycjonowaniu w AI

To, co od lat było fundamentem klasycznego PR, dziś zyskuje nowy wymiar. Artykuły eksperckie w mediach, wywiady, komentarze branżowe czy podcasty stają się „materiałem szkoleniowym” dla AI. Im częściej twoje nazwisko pojawia się w jakościowych, tematycznie spójnych publikacjach, tym większa szansa, że systemy AI będą je kojarzyć z daną dziedziną. Szczególne znaczenie mają długie formy: rozmowy, analizy, autorskie teksty, w których jasno określasz swoje stanowisko, specjalizację i sposób myślenia. AI „lubi” kontekst. Im więcej go dostarczysz, tym precyzyjniej zostaniesz sklasyfikowana lub sklasyfikowany jako ekspert.

Dlaczego social media nie wystarczą w erze AI

Social media są ważne, ale ich treści są ulotne. Stories znikają, posty giną w algorytmach, a część platform ogranicza dostęp do archiwalnych treści. Dla AI dużo większą wartość mają trwałe, indeksowalne materiały: artykuły, publikacje, nagrania audio i wideo osadzone w kontekście eksperckim.

To kolejny argument, dla którego PR przestaje być dodatkiem do biznesu, a staje się jego strategicznym elementem. Jeśli twoja wiedza nie jest nigdzie „zapisana” w formie trwałych treści, AI nie ma z czego jej czerpać.

Google, AI i PR – system naczyń połączonych

Warto podkreślić jedno: pozycjonowanie w AI nie wyklucza Google. Wręcz przeciwnie. To, co dobrze działa w Google, często wzmacnia twoją widoczność w AI. Artykuły w mediach, eksperckie strony, publikacje branżowe i obecność w jakościowych źródłach to fundament zarówno dla wyszukiwarki, jak i dla systemów opartych o sztuczną inteligencję, takich jak ChatGPT rozwijany przez OpenAI czy rozwiązania powiązane z Google. Różnica polega na tym, że AI interpretuje te treści głębiej. Nie liczy tylko linków i słów kluczowych. Analizuje sens, kontekst i wiarygodność.

Pozycjonowanie eksperckie w AI jako nowy standard PR

Dla ekspertów, marek osobistych i firm usługowych to jasny sygnał: strategia PR musi ewoluować. Widoczność w AI nie wydarzy się „przy okazji”. Wymaga świadomego budowania obecności w mediach, dbałości o narrację ekspercką i konsekwencji w komunikacji. To proces, który nie daje efektów z dnia na dzień, ale działa długofalowo. Dokładnie tak, jak dobry PR. Różnica polega na tym, że dziś twoim odbiorcą nie jest już tylko człowiek przeglądający wyniki wyszukiwania, ale także system, który podpowiada mu, komu warto zaufać.

A to zmienia wszystko.

Przypisy