Instytucja autoryzacji wciąż wydaje się budzić duże kontrowersje, zwłaszcza w środowisku dziennikarskim. Nierzadko jest odbierana jako instrument godzący w wolność prasy. Jawi się jako narzędzie, które może uniemożliwić prasie podawanie prawdy czy ujawnianie uzyskanych od osób trzecich informacji. Przy takim założeniu osoba udzielająca informacji, dzięki zastosowaniu autoryzacji, ma prawo wycofać się z tego, co napisała czy powiedziała. Ale czy na pewno?
Autor: Paweł Zieliński
Mało kto wie, że praktycznie każdy tekst opublikowany w przestrzeni publicznej jest materiałem prasowym. Będzie nim nie tylko profesjonalny artykuł umieszczony w popularnej gazecie czy tygodniku, najlepiej opatrzony zdjęciem powszechnie znanego autora (redaktora, dziennikarza czy współpracownika redakcji), ale również np. reklama, drobne ogłoszenie czy nawet krótki filmik na YouTube lub notka na własnym blogu internetowym.