Tegoroczna edycja Raportu Strategicznego Internet 2021/2022, IAB Polska[1] daje przedstawicielom branży public relations powody do optymizmu. Rynek PR rozwija się dynamicznie. O ile w 2021 r. jego globalną wartość szacowano na 97 mld USD, do roku 2025 ma ona sięgnąć już 130 mld USD2]. Dobre prognozy wynikają m.in. z pogłębiającej się integracji działań public relations z marketingiem online i rosnącego zapotrzebowania na wysokojakościowy content. Marki wykorzystują PR do budowania zaufania i zrozumienia wśród odbiorców. Poszukują także sposobów dotarcia do publiczności, która coraz bardziej konsekwentnie ignoruje reklamę. W roku 2021 już 43%[3] internautów na świecie deklarowało stosowanie adblocków. Polska w badaniach znalazła się powyżej średniej z wynikiem ponad 44%.
Autor: Joanna Berlińska
Rok 2022 marketerzy powitali ze świadomością trendów ostatnich lat, zdeterminowanych w znacznej mierze efektami pandemii. Przywykliśmy do pracy zdalnej, koncentracji na marketingu online, webinarów czy wszechobecnego wideo. Jednak musimy przygotować się na nowe. Od pewnego czasu obserwujemy „zaostrzenie komunikacji”: przyspiesza jej tempo, a forma i treść nierzadko przełamują kolejne tabu. Pomysły i informacje coraz szybciej tracą newsowy charakter. Na każdym kroku marki są kuszone okazjami, dzięki którym mogą zaistnieć. Niestety, nierzadko szerokie publicity może mieć wysoką cenę. Szybka i kontrowersyjna komunikacja wiąże się z ryzykiem reputacyjnym, przesuwanym na drugi plan w obliczu szansy na zbudowanie zasięgu. Czy da się więc docierać do szerokiej publiczności bez narażania brandu na wizerunkowe błędy?