Każdemu zdarza się, że ląduje w pewnej części miasta i odkrywa coś nowego, a później dziwi się, dlaczego nikt mu wcześniej o tym nie powiedział. To standard projektów miejskich, które nie uwzględniają komunikacji w budżetach na realizację. A jak już komunikują, to sztampowo i bez wyróżnienia. I to wszystko z naszych podatków.